piątek, października 21

Czy jest coś lepszego niż kalendarz?

Mogłoby się wydawać, że odpowiedź na powyższe pytanie brzmi - nie. Moim zdaniem jednak jest coś lepszego niż klasyczny kalendarz. Próbowałam już różnych metod i rodzajów kalendarzy by lepiej się zorganizować i nie zapomnieć o niczym ważnym.
Przez pewien czas używałam kalendarza google, ale nie był on dla mnie zbyt komfortowy. Po pierwsze dlatego, że jego głównym założeniem jest planowanie co do godziny, poza tym trudno mi było go wydrukować w takiej formie, jakiej oczekiwałam. Kalendarz noszony w torebce też średnio spełnia swoje zadanie-nie zawsze do niego zaglądam, a raczej mówiąc szczerze - zaglądam do niego tylko jak mi się przypomni. Częściej zaglądam do swojego notesu, bo w nim mam zapisane wszystkie dane dotyczące zajęć, tego co trzeba na nie przygotować, wyniki reakcji labolatoryjnych itp. Jednak on też miał swoją wadę - nie był przejrzysty - moje spisane plany na tydzień/dzień mieszały się z wynikami reakcji i innymi ważnymi zapiskami.
Dlatego też postanowiłam sama rozwiązać problem - w programie Excel zrobiłam tabelę, ponumerowałam i wpisałam wszystko czego potrzebowałam dzieląc kategorie na dom, studia,  samorozwój, czas wolny, dodatkowe i koła naukowe. I to jest rzecz, która sprawdza się u mnie jak nic innego - jeden arkusz wisi na mojej tablicy przy biurku, drugi arkusz wydrukowałam i włożyłam do notesu, a trzeci - wklejam tutaj, żeby podzielić się z Wami swoim pomysłem i przy okazji mieć większą motywację do pracy - w końcu widzicie ile mam w planach i zobaczycie też co mi się udało a co nie..
Poza tym możecie zauważyć małą zmianę na blogu. Przede wszystkim po lewej stronie bloga, zaraz nad archiwum wkleiłam linki do książek, które chcę przeczytać, mojego kalendarza i listy 'things to do before I die' - możecie na bieżąco śledzić moje postępy i poczynania na tym polu. Plusem jest dla mnie też dodatkowa motywacja, którą mam dzięki temu, że śledzicie moje postępy. Niedługo pojawią się też inne linki - między innymi do nauki języków obcych i recenzji książek i filmów, które udało mi się przeczytać/obejrzeć.

Wracając jednak do mojego kalendarza-notatnika wygląda to następująco:


Zachęcam Was, żebyście same spróbowały zrobić taki kalendarz - jest bardzo łatwy do wykonania, a przez podział dnia na 'części' łatwiej jest się zorganizować. A jakie sa Wasze najlepsze sposoby na organizację dnia/tygodnia?

Miłego weekendu!

2 komentarze:

  1. Bardzo fajny pomysł :)
    Ja na razie jestem w trakcie poszukiwania najlepszego sposobu organizacji czasu, zwykły kalendarz też ciężko się u mnie sprawdza, więc może wypróbuję Twój sposób :)
    Powodzenia !! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak patrzę na zajęcia na uczelni - studiujesz wetę ;)?

    OdpowiedzUsuń