sobota, sierpnia 25

Zmiany, zmiany, zmiany!

Cześć :)

Wiem, to okropne, wpadam tutaj drugi raz w miesiącu i znów tylko po to, by się wytłumaczyć.
W moim życiu dzieje się ostatnio wiele, żeby nie powiedzieć, że zbyt wiele. Pracuję, przygotowuję się do egzaminów (3, 10 i 11 września), ponieważ w trakcie ich pierwszych terminów robiłam praktyki, przygotowuję się do wyjazdu na wakacje (03-09 września) i próbuję ogarnąć wyprowadzkę naszego współlokatora, która odbędzie się już za 2 tygodnie - prawdopodobnie 10 i 11 września, więc muszę kupić wszystkie te rzeczy, o których do tej pory nie myślałam - część garnków, mikser,czajnik i blaszki do pieczenia są przecież jego! Nagłym zbiegiem okoliczności okazało się, że moje prawo jazdy muszę zdać jak najszybciej, czytaj do końca września. Powód - dorobiłam się samochodu. Póki co mój mężczyzna robi za mojego osobistego szofera, ale samochodem mogę podróżować tylko wtedy, kiedy ma czas. A ponieważ mój instruktor nie nauczył mnie wszystkiego - jazda po mieście, parkowanie przodem i w zatoczce oraz górka są ok, ale mój łuk pozostawia wiele do życzenia, a parkowania tyłem nie ćwiczyłam w ogóle, więc byłam zmuszona dobrać dodatkowe jazdy, a przy moim ostatnim grafiku to naprawdę trudne. Po skończeniu jazd muszę jeszcze zdać egzamin wewnętrzny i doczekać się (miejmy nadzieję niezbyt odległego w czasie) terminu egzaminu. Do tego po wyczyszczeniu klimatyzacji w mojej pracy jest tak przeraźliwie lodowato, że już zdążyłam się przeziębić, więc wszystko to jest podwójnie trudne.
Dużo się dzieje, czeka nas spora zmiana, zamieszkamy tylko ze sobą, wreszcie będę mogła stworzyć coś, o czym marzyłam od dziecka - własny gabinet/garderobę! Niestety, uroki mieszkania w blokach zabrały mi możliwość posiadania własnego pokoju - musiałam dzielić go z siostrą, więc radość jest podwójna!
Niesamowicie cieszę się też z wakacji - mam wrażenie, że nie byłam na żadnych od wieków, a od mojego ostatniego czterodniowego pobytu nad morzem minął dopiero rok! Niestety rok był bardzo ciężki i wyczerpujący, ale mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej! Moją radość z wakacji dodatkowo podkręca fakt, że po raz pierwszy w życiu zobaczę Mazury, a to, co cieszy mnie najbardziej to fakt, że będziemy nocować na jachcie, którym te Mazury będziemy opływać!

Te wszystkie wydarzenia rzucają cień także na moją stronę internetową - jej powstanie będzie nieco opóźnione, głównie ze względu na moje egzaminy i wyprowadzkę lokatora. Ostateczny termin,kiedy ujrzy ona światło dzienne to 20 września. Jest jeszcze tylko jedna rzecz, mianowicie, nie mam pomysłu na jej nazwę. Myślałam o domenie z moim imieniem i nazwiskiem, ale nie jestem jeszcze przekonana co do tej myśli. Ale może Wy macie jakieś świeże pomysły na adres strony? Z chęcią przeczytam wszystkie propozycje i będę bardzo wdzięczna!

Do zobaczenia już wkrótce!

1 komentarz:

  1. Jejku faktycznie dużo się u Ciebie dzieje:) Ale to chyba nakręca pozytywnie i teraz trudno się zatrzymać. Gratuluje serdecznie samodzielnego mieszkania:) Super sprawa:) Nie mogę się już doczekać tego samego:) Niestety nie mam pomysłów co do nazwy domeny....

    OdpowiedzUsuń