Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, stycznia 29

Już niedługo...

Już za 4 dni zawitam tutaj z nowym, długim i inspirującym postem. Mam tyle pomysłów i mnóstwo notatek i postów napisanych 'na brudno' w swoim notesie, że nawet nie wiem, o czym chciałabym najpierw napisać. W planach jest seria postów na temat pewności siebie i radzenia sobie w trudnych sytuacjach, ale także inspiracji, ulubieńców i recenzji kilku książek.
W planach jest także druga część 'Tygodnia z życia", ale wydaje mi się, że zrealizuję ją dopiero po sesji, ponieważ teraz jedyne co mogę napisać, to lista przedmiotów, których już się nauczyłam i których uczyć się dopiero będę. W ciągu najbliższych dwóch tygodni z domu będę wychodzić jedynie na egzaminy lub po małe zakupy więc nie wydaje mi się, by było to godne opisania.
Tymczasem wracam do swoich obowiązków, a Wam życzę udanego wieczora!

poniedziałek, stycznia 28

Aktualizacja z pola bitwy!

Co u mnie? Za dużo, za szybko i za mało czasu. Mimo, że cały weekend i dzisiejszy dzień spędziłam w domu, nadal mam zbyt dużo do zrobienia. W dodatku mój laptop niestety umarł całkowicie, nie chce nawiązać ze mną współpracy, więc zmuszona jestem korzystać z laptopa mojego partnera, co jest dość trudne, ponieważ on potrzebuje swojego komputera permanentnie, zważywszy na zawód jaki wykonuje, więc nie mogę pisać do Was w każdej wolnej i możliwej chwili.
Mój nowiutki śliczny laptop przyjedzie do mnie dopiero w sobotę lub w niedzielę, więc jeszcze przez kilka dni mnie tu nie będzie, ale w weekend mam zamiar przybyć tutaj ze zdwojoną mocą!
Swoją drogą Wasze laptopy też psują się w momencie, kiedy macie do zrobienia 6 referatów i 3 prezentacje?
Tymczasem ja uciekam do chemii, biochemii i innych paleontologii - do napisania w weekend!

piątek, stycznia 4

Sposób na szybką motywację do nauki?

W poprzednim poście pokazałam Wam jak tworzyć plan nauki. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że planowanie to nie wszystko, bo gwarancją sukcesu jest motywacja, a tej do nauki nigdy nie mamy zbyt wiele. Dlatego postanowiłam, że przez okres sesji będę się z Wami dzielić tym, co udało mi się zrobić przez ostatnie dni. Będę starała się informować Was na bieżąco, ale nie obiecuję, że posty będą pojawiały się codziennie.





Dzięki temu, że 'spowiadam' się komuś z tego, co już zrobiłam, będę miała większą motywację, by usiąść przed książkami. Dlatego zaczynamy!
Was też zachęcam do dzielenia się w komentarzach tym, co udało Wam się do tej pory zrobić.
Do napisania!

czwartek, grudnia 6

Raport z pola bitwy.

Powiem tak - cały listopad minął mi pod znakiem stagnacji i zastoju emocjonalnego, naukowego i zawodowego. Żeby jednak równowaga została zachowana grudzień jest niesamowicie pracowity. I to od  pierwszego dnia miesiąca. Ale po kolei...
Przede wszystkim - dostałam nową pracę. Świetny zespół, wyrozumiały kierownik, elastyczny grafik - wszystko czego dusza zapragnie. Jedyne, co nieco mnie przeraża - w tym miesiącu mam do wypracowania 116 godzin w 15 dni! Ale wszystko jest dopięte na ostatni guzik!
Po drugie - studia dosłownie mnie pochłonęły! Zaczęłam nadrabiać, nadganiać, biegać między wykładowcami by napisać zaległe kolokwia. Ostatnie 3 dni spędziłam głównie w laboratorium nadrabiając doświadczenia. Jeszcze jedno muszę odrobić za tydzień i jeden przedmiot do przodu!
Po trzecie - projekt-wyzwanie "Zmień swoje życie w 30 dni" - jestem na etapie sprzątania i tworzenia listy 100. Wiem, że powinnam ją skończyć wczoraj, ale od kilku dni nie ma mnie w domu po 15 godzin, a kiedy już wrócę - prysznic, notatki, krótka nauka, kolacja, 3 godziny snu i od nowa!

Tak więc już wiecie co u mnie - dzieje się bardzo bardzo dużo! Nawet nie mam chwili żeby przeczytać wiadomości, więc gdyby nawet jutro miała spaść na Wrocław bomba atomowa nie mam o tym zielonego pojęcia!

Pozdrawiam z pola bitwy i obiecuję jutro, a najpóźniej w sobotę wieczorem zaległy post z serii naukowej!

czwartek, września 15

Sukces!

Kochani!!! Jestem dzisiaj podwójnie szczęśliwa!!!
Zaliczyłam ćwiczenia z chemii organicznej i egzamin z zoologii bezkręgowców! Ha! Został tylko egzamin z chemii organicznej, który jest jutro. Ale jestem już w 70% na niego przygotowana. Chciałam się wam tylko pochwalić moim małym sukcesem. Cieszę się tym bardziej, że wiem, że to wszystko to moja zasługa, bo włożyłam w zaliczenie przedmiotów (które prawdę mówiąc są moją zmorą od początku) duuuużo pracy i energii.

A co do mojej akcji 'nie przesypiam życia' to wczoraj - pobudka o 8, a dzisiaj o 7.20 :)

Niestety, nie mam w tym momencie czasu ani głowy do napisania czegoś dłuższego, bo uciekam do nauki na jutrzejszy egzamin... Mam nadzieję, że zaliczę go bez żadnych dopytek, bo mam tyle pomysłów, pozatym chcę wdrożyć w życie jeszcze więcej nowych rzeczy, a przede wszystkim już od kilku dni sama mam ogromną ochotę na zrobienie na blogu listy 'things to do before I die...' a to zajmie sporo czasu.

poniedziałek, września 12

Egzaminy, egzaminy...

Zawsze uwielbiałam, kiedy dużo się wokół mnie działo. I nie chodzi o to, że lubię zwracać na siebie uwagę, bo tak naprawdę jest totalnie odwrotnie. Chodzi o to, że uwielbiam żyć 'szybko', mieć dużo spraw do załatwienia, bo wtedy naprawdę czuję że żyję, a pozatym paradoksalnie... mam wtedy więcej czasu na wszystko.
Najgorsze jest, że teraz wokół mnie nie dzieje się nic. To znaczy... mam drugie terminy egzaminów na uczelni i jedyne co muszę to uczyć się. I tak od 2 tygodni... Naprawdę lubię się uczyć! Tylko lubię mieć urozmaicone zajęcia. Od kilku dni powtarzam sobie, że jeszcze tylko trochę... W tym momencie napisałam drugi egzamin. Pierwszy zdałam, z drugiego, który odbył się dziś wyniki będą w czwartek, trzeci egzamin jest w czwartek, a ostatni w piątek. I naprawdę mam wielką nadzieję, że pozdaję to w tych terminach, bo trafi mnie jeżeli do końca września będę musiała to poprawiać.
A tyle rzeczy czeka tylko aż pozdaję te egzaminy... Kurs francuskiego on-line, kurs angielskiego on-line, siłownia, powoli zacznę przygotowywać się do poprawy matury, bo bardzo chciałabym jeszcze raz spróbować dostać się na medycynę... Do tego mój mężczyzna obiecał mi naukę pływania i nurkowania.
Ale przed tym wszystkim trzymają mnie egzaminy...
Tak więc trzymajcie kciuki, mam nadzieję, że z końcem tygodnia będę już miała za sobą wszystkie egzaminy..